Oliwia Bursztynowicz, III rok zarządzanie i inżynieria produkcji, Politechnika Śląska
Wybrałam kierunek zarządzanie i inżynieria produkcji, ponieważ z jednej strony chciałam zdobyć wykształcenie inżynierskie, które daje szerokie możliwości na rynku pracy, a z drugiej rozwijać także umiejętności z obszaru zarządzania i organizacji produkcji. Ten kierunek spełnił moje oczekiwania: w programie znajdują się zarówno przedmioty techniczne, takie jak mechanika czy mechatronika, jak i zajęcia, które pozwalają rozwijać kompetencje twórcze m.in. projektowanie z wykorzystaniem programów CAD czy druk 3D. Dużym atutem tych studiów jest to, że mamy wiele zajęć laboratoryjnych.
Na roku mamy więcej chłopaków, ale tworzymy na tyle zgraną grupę, że jako dziewczyna nie czuję się tu gorzej − wspieramy się i inspirujemy. Wybierając studia, nie kierowałam się tym, czy kierunek jest męski czy kobiecy. Uważam, że decydując o swojej przyszłości, warto otworzyć się na nowe doświadczenia, ludzi i sytuacje, które pomagają osiągać własne cele.
Ambasadorką kampanii Dziewczyny na Politechniki zostałam, ponieważ uważam, że kobiety powinny walczyć o swoje i realizować marzenia niezależnie od obaw, opinii innych czy stereotypów. Dziewczyny są szczególnie narażone na podważanie pewności siebie, dlatego tak ważne jest ich wzmacnianie. Widzę też, że młodsze roczniki często czują się zagubione na uczelni, dlatego warto mówić o tym, jak wygląda studiowanie, czego się spodziewać i jak sobie radzić bez względu na płeć. Dziś, mimo dostępu do wielu informacji w internecie i mediach społecznościowych, łatwo trafić na sprzeczne sygnały, co często rodzi niepewność, stąd potrzeba rzetelnej wiedzy.



