• Patronują

Izabela Paniczek, I rok studiów magisterskich na kierunku sztuczna inteligencja, Politechnika Wrocławska

Na Wydziale Informatyki i Telekomunikacji PWr, gdzie prowadzony jest mój kierunek, z ilością dziewczyn nie jest najgorzej: na studiach I stopnia na inżynierii systemów, na którym to kierunku studiowałam, było nas około 20 proc., teraz jest podobnie. Mniej popularne wśród dziewczyn jest np. cyberbezpieczeństwo, gdzie jest około 10 proc. studentek. Więc choć pewnie w niektórych środowiskach ciągle są stereotypy związane z tym, który zawód jest dobry dla której płci, to coraz więcej dziewczyn po prostu wybiera to, co je interesuje. Sama nigdy nie czułam, by jakaś ścieżka edukacji była bardziej męska, nie bałam się tego ani nie myślałam w kategoriach, że sobie nie poradzę. I na studiach ja i moje koleżanki bardzo dobrze się czujemy i nie jesteśmy w żaden sposób ani dyskryminowane, ani wyróżniane z powodu płci – wszystkich traktuje się tu równo.

Zostałam ambasadorką kampanii Dziewczyny na Politechniki, bo nie chciałabym, żeby jakakolwiek dziewczyna, która jest w trochę innej sytuacji niż ja, której brakuje wsparcia najbliższych i która czuje się niepewnie, myślała, że jest gorsza od chłopaków i że politechnika nie jest miejscem dla dziewczyn.

Na podstawie tego, co obserwuję wśród moich koleżanek na studiach, można powiedzieć, że politechniki wybiera określony typ dziewczyn: wszystkie lubiłyśmy w szkole matematykę i fizykę, miałyśmy bardzo dobre wyniki z tych przedmiotów, z kolei nie za dobrze znałyśmy takie bardziej zaawansowane aspekty informatyki i tę właśnie wiedzę chciałyśmy poszerzyć na studiach, by połączyć zainteresowanie matematyką z bardziej praktycznymi zastosowaniami. Jeśli chodzi o cechy charakteru: jesteśmy bardzo ambitne i zdeterminowane, chcemy się rozwijać i wytrwale dążymy do celu. O naszym potencjale najlepiej świadczą wyniki ostatniego konkursu na najlepsze prace inżynierskie zorganizowanego na naszym wydziale. Podium należało tylko do dziewczyn!

Kandydatkom (i kandydatom) na studia radzę dokładnie czytać sylabusy, by się przekonać, czy na pewno odpowiada wam dany kierunek. Warto postawić na szlifowanie języka angielskiego – dużo materiałów, z których można się uczyć samemu, by lepiej radzić sobie na studiach, jest dostępnych właśnie w tym języku. A kiedy już się dostaniecie, od razu szukajcie dla siebie ciekawych kół naukowych, bo to niesamowita szansa na rozwijanie umiejętności i zdobywanie kontaktów oraz punktów do CV. Sama działam w kole naukowym neuroinformatyki Neuron i dzięki temu np. brałam udział w konkursie w Japonii, w którym zdobyliśmy trzecie miejsce.